| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
RSS
niedziela, 04 marca 2012
36. offtop albo apel

Rodzicom i dzieciom zakochanym w teatrze dedykuję notkę z innego wymiaru. :)

00:12, agawa79
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 lutego 2012
35. imię.
Rozmawiam z Olką o tym, jak to było, kiedy jej nie było. Mówię:
"Najpierw miałaś mieć na imię Hanka, potem Olena, ale w końcu została Olga. A jak najbardziej chciałabyś mieć na imię?"
Ola wypaliła bez namysłu:
"Latarka!"

Podobno Krzyś ma taką koleżankę. Po krótkim śledztwie okazało się, że Krzysiowa koleżanka ma na imię... no, jak?
19:22, agawa79
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 grudnia 2011
34. wymyślony przyjaciel.
Cień Olki to jej nowa wymyślona koleżanka.

Koleżanka ma na imię Zgniła Kapusta i służy Olce do tego, żeby jej nie lubić i denerwować się, że wszędzie za nią łazi.

O moim dziecku jeszcze kiedyś będzie głośno, zobaczycie. A raczej usłyszycie. :)

20:41, agawa79
Link Komentarze (2) »
czwartek, 03 listopada 2011
33. a ja kocham moją mamę.

Obcięłam włosy na krótko. Olka patrzy na mnie podejrzliwie i mówi:

"Chłopczyku! Wolałam, kiedy wyglądałeś jak moja mamusia".

09:07, agawa79
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 września 2011
32. miłość bratersko-siostrzana.
Umówiłam się z młodymi co do nowego sygnału, którym mają mi dać znać, żebym im poczytała wieczorem. Stare jęki i marudzenie mają zostać zastąpione przez wyczyszczenie zębów i przebranie się w piżamy.
O ile zęby wyszorowali bez zwłoki, o tyle przy zakładaniu piżamy przez Olkę wystąpiło opóźnienie.
Krzyś tak się poskarżył do Olki odzianej w same spodnie: Przez ciebie mama nam nie poczyta! Ty mnie chyba wcale nie kochasz!

PS Nieważny styl rozwiązywania konfliktów - ważne, że je rozwiązują sami między sobą. Nespa? ;)
20:20, agawa79
Link Komentarze (2) »
sobota, 23 lipca 2011
31. tabu.

Obcinam Krzyśkowi paznokcie u nóg, obficie przy tym zrzędząc.

- Synu, masz zaraz iść umyć nogi i założyć skarpety, bo jak latasz na bosaka, to zbierasz stopami cały kurz z podłogi. I teraz masz stopy brudne i lepkie.

Krzyś ze spokojem filozofa:

- Mamo, jest jeszcze jedno słowo, którego prawdopodobnie chciałaś użyć, ale się bałaś [uwielbiam zaawansowaną składnię mojego syna - przyp. red.]. Śmierdzące!

16:32, agawa79
Link Komentarze (4) »
czwartek, 23 czerwca 2011
30. włosy.
Olka pyta, jak długie ma włosy. Przykładam rękę do jej pleców na wysokości łopatek i mówię o, dotąd.
Olka wygina buzię w łuk i płaczliwym głosem wyznaje:
"A ja chciałabym być Michałem Szpakiem".
Jakieś komentarze? Porady? Polećcie środki na porost włosów. A panu Michałowi gratuluję charyzmy. :)
10:14, agawa79
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 czerwca 2011
29. głuchy telefon.
Siedzę w łazience, w wannie pełnej piany i drę się do Ojca Dzieciom, przebywającego w kuchni:
"Kochanieeee! Gdzie jest Skwer Hoovera?"*
Ojciec dzieciom oddziera się:
"Nie wiem i nie chce mi się sprawdzić!"**
Krzyś krzyczy ze swojego pokoju:
"Mamo, jak tata nie chce ci podać ręcznika, to ja mogę!"***
Nikt cię tak nie zrozumie, jak własne dziecko. I jak tu się nie wzruszać.
---
* Oczywiście wiedziałam, gdzie jest Skwer Hoovera, tylko nie wiedziałam, że się tak nazywa.
** Ojciec Dzieciom jednak sprawdził i mi powiedział.
*** Krzyś ręcznik mi podał.

22:40, agawa79
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 maja 2011
28. gdy rodzice nie słuchają dzieci.
Wieczór. Łazienka. Szoruję Krzysiowi zęby, wygłaszając jednocześnie kazanie na temat zachowania w metrze podczas wycieczki, która ma się odbyć następnego dnia.
Ja: "I pamiętaj Krzysiu, żebyś... bla bla bla... i że nie wolno... bla bla bla..."
W drzwiach łazienki staje Olka z cichym "Mamo, przepraszam bardzo..."
Ja: "Ola, nie teraz, bo rozmawiam z Krzysiem. A poza tym synku nie wolno... bla bla bla... bo w tłumie... bla bla bla... i masz słuchać pani... bla bla bla..."
Olka uprzejmie, acz stanowczo wtrąca: "Mamo, przepraszam, ale..."
Puszczam mimo uszu i peroruję dalej: "Uważaj też, żebyś nie... bla bla bla... a jakbyś nie zdążył wysiąść to... bla bla bla. Będziesz o tym pamiętał?"
Olka wykorzystuje przerwę w słowotoku, żeby się w końcu wyrazić:
"Mamo, przepraszam, ale to moja szczoteczka..."
Ups.
14:50, agawa79
Link Komentarze (1) »
wtorek, 10 maja 2011
27. kotobójczyni.
Wypuściłam kota na zewnętrzny parapet i dla żartu przymknęłam okno.
Krzyś (płaczliwie): "Mamo, nie bądź taka... mordliwa dla kota".
08:41, agawa79
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4